Staraj się ograniczyć ich spożywanie i zamiast tego wybieraj naturalne i zdrowe przekąski, takie jak owoce, warzywa lub orzechy. 6. Znajdź sposób na kontrolę stresu. Często pod wpływem stresu sięgamy po jedzenie, nawet jeśli nie jesteśmy głodni. Warto znaleźć sposób na kontrolę stresu, który nie jest związany z jedzeniem.
Czyszczenie przezroczystych etui na telefon może być nieco wymagające, ponieważ nie tylko chcemy usunąć zabrudzenia, ale także zapewnić, że etui pozostanie w doskonałym stanie bez uszkodzeń. Istnieje kilka sprawdzonych metod, które mogą być skuteczne w utrzymaniu etui na telefon w czystości i zachowaniu jego przezroczystości.
Gumowe etui to materiał, który charakteryzuje się wysoką odpornością na uderzenia i wstrząsy. Dzięki swojej elastyczności dobrze amortyzuje upadki, co chroni telefon przed uszkodzeniami. Są one trwałe i odporne na zarysowania. Gumowe etui są jednak cięższe niż plastikowe czy silikonowe.
Przejrzyj naszą ofertę i wybierz case odpowiedni dla siebie! W naszej ofercie znajdziesz zarówno etui na telefon Xiaomi chroniące jedynie tył i boki urządzenia, jak i takie zabezpieczające również ekran (tutaj najlepiej sprawdzają się modele wyposażone w klapkę). Dzięki specjalistycznemu designowi, a także innowacyjnym metodom
Znudziła Wam się aktualna obudowa na telefon, ale nie chcecie rezygnować z ochrony waszego cennego gadżetu? Mamy dla Was całą garść pomysłów na to, jak je ul
I różnią się one między sobą nie tylko kształtem (w końcu inne etui potrzebuje telefon Xiaomi, a inne iPhone – ze względu na rozmiar i odmienne ułożenie aparatów). Opinie klientów i ekspertów wyróżniają następujące rodzaje etui: nakładki – to najczęściej spotykane, zakładane na tył telefonu eleganckie etui.
Dobre etui skórzane można nabyć w cenie już poniżej 100 złotych. Nie tylko zwiększa się w ten sposób estetykę, ale również chroni urządzenie przed uszkodzeniami, których naprawa – o ile byłaby możliwa – kosztowałaby czasem znacznie więcej, niż wynosi wartość samego telefonu. Pokaż więcej wpisów z Styczeń 2019.
ZLMVNo. Przemysław Pająk: etui to gwałt na sztuce projektowania smartfonów Etui? Fuj! Niszczy wszystkie doznania estetyczne związane z używaniem smartfona, czyli najważniejszego dziś urządzenia komputerowego w użyciu człowieka. Uwielbiam otaczać się rzeczami, które bardzo mi się X, którego na co dzień używam, to jedna z ładniejszych rzeczy kiedykolwiek zaprojektowana przez człowieka, więc musiałbym na głowę upaść, by oszpecać go jakimś w etui: nie, po stokroć nie! Dawid Kosiński: Jak smartfon, to tylko w etui Dbam o swoje sprzęty. Tyczy się to także smartfonów. Każda rysa na nich mnie irytuje, każda plamka czy szczerba doprowadza do szału. Dlatego swój smartfon noszę w etui. Staram się jednak, żeby było ono ładne lub chociaż neutralne, zachowujące charakter urządzeniaNie przemawiają do mnie modele pancerne, przez które każdy sprzęt wygląda jak Hammer od myPhone’a. Odpowiednio dobrane etui sprawia, że posiadam ładny sprzęt, który ma spore szanse na przeżycie bliskiego spotkania z ziemią. Nie bez znaczenia jest, że odpowiednio zabezpieczony smartfon można też po jakimś czasie sprzedać lub oddać bliskim. Czy zrobiłbym to samo z telefonem, który po roku wygląda jak wydarty psu z gardła? Zdecydowanie nie. Szymon Radzewicz: smartfon w etui to jak całowanie się przez szkło Gdyby producent smartfonu chciał zamykać piękne, nowoczesne urządzenie w okropnym materiałowym kondomie, to sam by to zrobił. Współczesne urządzenia mobilne są do siebie coraz bardziej podobne pod względem parametrów, możliwości i tak ważne jest tzw. user experience, czyli detale wpływające na indywidualne doświadczenia. Nowoczesny smartfon ma tyle i tyle mm szerokości, tyle i tyle gramów masy, aby używało się go możliwie komfortowo. Tak, jak zaplanowali to sobie projektanci. Futerał wywraca tę filozofię do góry futerał sprawia, że smartfon jest bezpieczniejszy. Bardziej odporny na upadki czy klucze w kieszeni. Doskonale to rozumiem. Jednak wiecie - chrzanić to. Wolę używać nagiego, pięknego, lśniącego smartfonu przez rok, a gdy na ekranie pojawi się pajęczyna, wymienić go na nowy. Życie z futerałem to jak życie na pół gwizdka. Bezpieczne. Asekuracyjne. Nudne. Może jak będę miał 50-tkę na karku, kupię sobie etui na smartfon, w komplecie z laską i sztuczną szczęką. Póki co wolę jednak doświadczać tego, co proponują wybitni nowoczesny smartfon to przede wszystkim design, a dopiero potem podzespoły. Mateusz Nowak: etui etui etui Z jednej strony lubię się zachwycać pięknie wykonanymi urządzeniami, a z drugiej lubię, gdy korzystanie z nich jest po prostu wygodne. Dlatego od lat korzystam z etui. Jednak jeśli nie korzysta się ze smartfonów Samsunga lub Apple, to dość trudno jest znaleźć naprawdę dobre to przerabiałem przez kilka ostatnich lat. Moje problemy skończyły się, gdy postawiłem na iPhone’a. Etui do niego dokupiłem jeszcze pierwszego dnia, wybierając świetne, oryginalne, skórzane etui Apple. Uwielbiam w nim wszystko. To, jak chroni tył i przód urządzenia. To, jak miłe jest w dotyku. Oraz to, jak wygodnie i pewnie trzyma się w nim człowiekowi wilkiem, a etui etui w etui: tak, ale tylko wysokiej jakości Jakub Kralka: etui upokarza Nie po to każdego roku godzinami produkujemy się o szkiełku, aluminium, pięknych gradientach od Huawei, opływowej bryle nowego flagowca, by następnie wszystko to pakować w obszerny silikon, który jest brzydki i na dodatek sprawia, że urządzenie staje się lat niezmiennie w klubie “chrzanić etui”. A czy korzystam z etui? Tak, przecież ten telefon kosztował 5 koła! Ale szczerze go nienawidzę i delikatnie sobą pogardzam. Marta Daszkiewicz: etui, bo kotki są wszędzie Od kilku lat telefony zawsze noszę w etui. Ale nie są to pancerne futerały, które chronią przed uszkodzeniami. To zwyczajne silikonowe pokrowce z małymi kocimi uszami, dorysowanymi wąsami i nosem. Zmieniam je na nowe, kiedy się trochę zniszczą. Ale zawsze są kocie. Bo jestem kociarą ludzie czasem dziwnie się patrzą w autobusie... Tymon Grabowski: nie cierpię smartfonów Więc jak pomyślę sobie, że musiałbym kupować kolejnego zamiast tego jedynego, którego w swoim życiu kupiłem, to robi mi się słabo. Poszedłem więc do stoiska z etui w supermarkecie i poprosiłem o jakąś solidną obudowę w męskim z gąbczastym czymś w odcieniu świnki Peppy. Używam od 3 lat, jest bardzo dobre, można doklejać do niego karteczki post-it i nie odpadają. Smartfon tylko w etui. Łukasz Kotkowski: Panie, nie pamiętaj mi grzechów młodości. Trudne pytanie. Przez większość życia nosiłem smartfony w etui, wychodząc z założenia, że wolę mieć smartfon w pokrowcu (starałem się przy okazji wybierać takie w miarę estetyczne) niż smartfon z pękniętym biegiem czasu i w miarę jak przez moje ręce zaczęło się przewijać coraz więcej telefonów testowych, zdałem sobie sprawę, że… jeszcze nigdy w życiu nie upuściłem telefonu. No, nie licząc momentów, w których robiłem to specjalnie na potrzeby recenzji. Zdjąłem więc pokrowiec z prywatnego telefonu i tak już ogranicza. Utrudnia korzystanie z telefonu. Powiększa i tak spore już gabaryty urządzeń, przez co wyglądamy komicznie wsadzając sprzęt do kieszeni. Przeszkadza na tyle, że momentami potrafi odebrać przyjemność obcowania ze nie, już nie noszę smartfonów w etui, choć kiedyś nosiłem. Panie, nie pamiętaj mi grzechów młodości. Marcin Połowianiuk: z etui jest jak z backupem danych Są dwa typy ludzi: ci którzy robią backup i ci, którzy dopiero zaczną po stracie danych. Tak samo jest z etui. Nigdy nie zakładałem ich na smartfony, bo bardzo doceniam nowoczesne wzornictwo i materiały stosowane w smartfonach. Kaleczenie wyglądu jakąś gumą, silikonem, czy innym plastikiem to wręcz zbrodnia na dobrym smaku. Przez lata uważałem, że etui to roku się doigrałem. Rozbiłem szybkę w smartfonie, a dwa tygodnie później moja żona zbiła w drugim, a ojciec w trzecim. Po tej terapii wstrząsowej względy praktyczne wygrały nad estetyką. Dopowiadam sobie, że jest w tym drugie dno, bo staram się ograniczać korzystanie ze smartfona w czasie wolnym. Brzydkie urządzenie zdecydowanie w tym pomaga. Piotrek Barycki: smartfon w etui? I co dalej? Kask na wyjście do sklepu? Zresztą nie zatrzymujmy się w tym miejscu! Auto obklejmy poduszkami, a na parkingu wyrzucajmy przez okna gumowe odbojniki. Buty na wyjście z domu wkładajmy koniecznie w foliowe jedzeniem zawsze myjmy to ostatnie ma akurat sens. Te wcześniejsze - niezbyt. Podobnie jak w większości przypadków noszenie smartfona w pokrowcu. Nie po to dobiera się smartfona staranie pod każdym względem, uwzględniając też wygląd, żeby potem przez lata obcować z czymś, co wygląda zupełnie inaczej od tego, za co się zapłaciło. Nie chcę być niewolnikiem idealnego wyglądu telefonu, ukrytego stale pod szpetną gumą czy przy odsprzedaży? Jasne, zawsze coś miłego. Ale nie kosztem rocznej czy dwuletniej udręki z zabudowanym tego wszystkiego… sam zakładam dość regularnie etui na smartfona. Ale nie po to, żeby się nie porysował - po prostu tak łatwiej przyczepić go do uchwytu do biegania, na rowerze albo do w etui: nie, budzi we mnie obrzydzenie Maciej Gajewski: Mam zbyt ładny telefon, by go chować do futerału. Gdybym nosił telefon w etui to zapewne nie miałby on na swojej obudowie tylu rys – a przecież mam go raptem od niespełna roku. Gdybym kupił do niego stosowny futerał, to nie musiał bym tu chwalić GoRepair za błyskawiczną usługę wymiany pękniętego wyświetlacza na etui do telefonu przemawia prawie wszystko, a przede wszystkim zdrowy rozsądek. Tyle że to „prawie” jest tu dla mnie rozumiem po co kupować smukły, zgrabny, poręczny telefon, by następnie chować go do etui. Co z tego, że jego krawędzie będą lśnić, plecki nie zawierać żadnej rysy, jak i tak tego nigdy nie zobaczymy – przecież nosimy go w futerale. Na dodatek telefon w etui jest grubszy, cięższy i nieco mniej wygodny. Joanna Tracewicz: etui jak zbroja, bo smartfon, klucz i szminka są w torebce Jestem bałaganiarą, jestem łajzą, co chwilę coś gubię i przewracam. A do tego łatwo się wściekam. Nie trzeba być matematykiem, aby zatem dodać dodać dwa do dwóch i wywnioskować, że jeśli upuściłabym na posadzkę mojego iPhone’a 7, to dostałabym nie mogłabym się nawet wyżyć na swoim telefonie, bo ten leżałby w kawałkach na ziemi. Poza tym często zdarza mi się wrzucać wszystko do jednej przegrody plecaka bądź torebki. Rysa na złocie? Prędzej założę drewnianego case’a. Piotr Grabiec: etui jak foliowe opakowanie na pilota u dziadków Którego nigdy nie zdjęli, żeby się przypadkiem nie zniszczył. Nie po to kupuję ślicznego nowego ajfona, żeby wsadzać go w kondoma. Gorilla Glass też wystarczy, żeby ekran się przesadnie nie etui jakie toleruję, to takie funkcyjne, wykorzystywane okazjonalnie - z powerbankiem na dłuższy dzień poza domem albo wodoodporne na wakacje. Na co dzień nie ma opcji, żebym swój telefon okrywał jakimś kawałkiem skóry albo plastiku. No chyba, że byłaby mowa o telefonie z Androidem, to wtedy można założyć case z jabłkiem dla niepoznaki. Matylda Grodecka: Smartfonie, wybacz mi etui! Ach smartfonie bez etui, jakże tęsknie za twoim gładkim dotykiem, ślicznym połyskiem, miłymi dla oka refleksami, gdy światło igra łobuzersko na twych plecach. Jakże mi żal, piękny przyjacielu, więzić cię w plastikach i ochronkach, powtarzając sobie i tobie, że to dla twojego że w to nie wierzysz, ale to prawda. Tyle razy wymykałeś mi się z rąk, nocowałeś pod kanapą lub lądowałeś na zbite szkiełko, że wiem, że muszę cię chronić i mogę to zrobić tylko w ten Czasami tylko wieczorem, leżąc w łóżku, pozwalam sobie cię rozebrać i cieszyć oko i palce pięknem twoich w etui: tak, niestety Patryk Fijałkowski: Pytacie złą osobę Serio. Ja jestem absolutnym dzikusem. Posiadania komórki świadomie odmawiałem, dopóki nie przeprowadziłem się do Warszawy na studia - czyli do 2011 r. Do pierwszego smartfona dorwałem się z kolei z trzy-cztery lata tamtej pory miałem może z trzy modele - żadnego nie kupiłem, wszystkie dziedziczyłem. Mój aktualny sprzęt - sędziwy iPhone 5c ze skłonnościami samobójczymi - jest poobijany i poobcierany ze wszystkich stron. Moim jedynym wkładem w jego bezpieczeństwo było nałożenie zewnętrznej szybki… która i tak jest już od kilku miesięcy popękanaNie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak, że nienawidzę smartfonów. Wręcz przeciwnie, to taki współczesny scyzoryk z ekranem. Bardzo, bardzo ułatwia mi życie. Myślę o nim jak o narzędziu, czymś fundamentalnie użytkowym, i cieszę się, kiedy nie muszę na niego chuchać i dmuchać, przejmować się upadkiem czy nowymi rysami. Szczególnie że jestem genetycznie niezdarny, więc o takie przygody łatwo. Z etui nie korzystam, bo zwyczajnie nie widzę potrzeby, nie myślę o tym, mówię sobie: jakoś to jakoś to jest. Pewnie jak kupię w końcu superwypasionego smartfona z teleporterem i ekspresem do kawy, za własne, ciężko zarobione pieniądze, po długich godzinach rozkmin na temat tego, który model wybrać, to będę się do niego wtulał we śnie. Będę go kochał i martwił się, gdy stracę go z oczu. I wtedy kupię etui, bo to zwyczajnie bezpieczniejsze rozwiązanie. Ale póki co - NIECH SIĘ DZIEJE WOLA GRAWITACJI. Rafał Gdak: używanie smartfona bez etui jest niewygodne Nie wyobrażam sobie korzystania ze smartfona bez etui. Powodów jest kilka, najważniejszy jest banalnie prosty. Nie czuję się pewnie, dzierżąc w dłoni gołe urządzenie. To pokłosie odchudzania smartfonów przez producentów oraz stosowania śliskich materiałów, zwłaszcza więc etui dla własnego komfortu. Telefon nie wyślizguje mi się z ręki, nigdy go nie upuściłem. Drugi, mniej ważny powód jest taki, że dbam o swoje urządzenia. Po roku, dwóch nadal wyglądają jak nowe, co zawdzięczam etui i folii ochronnej na korzystam z oryginalnego akcesorium Apple’a - silikonowego etui w kolorze błękit nieba. Michał Tabaka: bardziej funkcje niż wygląd Jestem praktyczny. I ciągnie mnie do rzeczy po prostu bardziej funkcjonalnych niż bardziej ładnych. Dlatego raczej nie zerkam w stronę etui. Nawet jak mam w ręku szklanego iPhone’a 8. Wyjątek był jeden. To w czasach BlackBerry Torch etui skusiło mnie znowu funkcjonalnością pozwalającą jeżynkę mieć na pasku. A tak ewentualne rysy, przybrudzenia, czy plamy jakoś po mnie spływają. No chyba, że przy okazji telefon przestanie prostu wolę z brzydkiego móc się połączyć niż na ładnego tylko patrzeć. Adam Majcherek; tak, ale z konieczności Smartfon to jedno z moich podstawowych narzędzi pracy i szlag by mnie trafił, gdyby po lądowaniu na ziemi musiał trafić na tygodnie do serwisu, albo co gorsza nadawał się do wyrzucenia. Dlatego zawsze zakładam jakieś pancerne estetyka sprzętu mocno na tym cierpi, ale jakoś przeszedłem nad tym do porządku dziennego. Poza tym, między smartfona a etui wrzucam prawo jazdy. Dzięki temu zawsze mam pewność, że mam je przy sobie. Korzystam z płatności zbliżeniowych, więc rzadko noszę cały portfel. A prawo jazdy wciąż się w etui: tak, ale bez satysfakcji Tomek Domański: #etuilepsze Do etui przekonałem się raptem jakieś 1,5 roku temu. I to wcale nie ze względu na aspekt ochronny tego wynalazku. Mój ówczesny smartfon wsadzony w etui po prostu lepiej leżał w dłoni. I nie dość, że trzymało się go wygodniej, to jeszcze okazało się, że takie etui całkiem nieźle go mój obecny smartfon również wylądował w silokonowym ochraniaczu. I tak, wygląda to trochę gorzej, ale nie przeszkadza mi na tyle, że czuję odrazę wyciągając telefon z w etui: tak jest bezpieczniej Werdykt: 11 do 8 dla smartfonu w etui. Przy okazji przypominamy, że dobrym miejscem do kupienia etui jest
Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! akuś 28 Dec 2005 14:17 1100 #1 28 Dec 2005 14:17 akuś akuś Level 15 #1 28 Dec 2005 14:17 Ostatnio byłem u kolegi i usłyszłem , że to przezroczyste etui na komórkę może spowodować uszkodzenie jej ( według niego ten pokrowiec jest bardzo szczelny i przez to może zaparować czy coś w tym rodzaju ) Osobiście w to nie wierzę , ale jakieś ziarno niepewności zostało zasiane . Mam pytanie czy rzeczywiście coś w tym jest czy to tylko jakieś plotki Andrzej #2 28 Dec 2005 15:16 kszysek kszysek Level 18 #2 28 Dec 2005 15:16 akuś wrote: przezroczyste etui na komórkę może spowodować uszkodzenie jej ( według niego ten pokrowiec jest bardzo szczelny i przez to może zaparować czy coś w tym rodzaju ) jest to prawda, przez to etui telefon nie moze sobie spokojnie odparowac wilgoci, spotkałem sie juz z tego typu uszkodzeniem. #3 28 Dec 2005 15:38 nowy9999 nowy9999 Level 12 #3 28 Dec 2005 15:38 Ja nosiłem takie etui na eryku T68i prawie rok i nic mu nie było Nigdy nawet nie zaparował. Myśle że to bajka, nigdy silikon tak szczelnie nie przylega. No chyba że jest termokurczliwy #4 28 Dec 2005 15:42 ivorpl ivorpl Level 21 #4 28 Dec 2005 15:42 Witam, ja swoją nokie noszę od 2 lat w silikonie i nic jej nie jest. Przecież silikon nie przylega dokładnie, do tego od dołu masz otwór na ładowarkę itd. a do tego przecież jakoś się go wkłada na komórkę #5 28 Dec 2005 15:42 kszysek kszysek Level 18 #5 28 Dec 2005 15:42 nowy9999 wrote: Ja nosiłem takie etui na eryku T68i prawie rok i nic mu nie było Nigdy nawet nie zaparował. Myśle że to bajka, nigdy silikon tak szczelnie nie przylega. No chyba że jest termokurczliwy Ja nie mowie ze akurat twoj T68i musił ulec uszkodzeniu, osobiscie znam osoby co kilka lat nosza silikon i tel dziala. Nie zmiena to faktu ze jest taka sytuacja mozliwa, powtarzam spotkalem sie z nia kika razy. #6 28 Dec 2005 15:49 Hucul Hucul Level 39 #6 28 Dec 2005 15:49 Bardziej bałbym się zaparowania komórki w kieszeni w jeansach (szczególnie latem) .
Tablet – wygodniejszy w obsłudze niż smartfon, jednak lżejszy, mniejszy i bardziej intuicyjny niż komputer, jest idealnym rozwiązaniem dla tych osób, które lubią być cały czas online, jednak noszenie go luzem w torebce, może skończyć się porysowanym wyświetlaczem lub innymi nieszczęściami. Aby temu zapobiec, wystarczy etui i na tablet, które możesz zrobić bez problemu w domu, w ciągu kilkunastu minut. Dodatkowym atutem takiego, własnoręcznie wykonanego etui, jest to, że wedle gustu możesz je dowolnie personalizować, tak, aby był to jedyny w swoim rodzaju gadżet. Czego będziesz potrzebować? 0,5 MB tkaniny nici i inne przybory do szycia metr krawiecki wata/inny materiał na podszewkę rzep guziki ozdobne tasiemki (opcjonalnie) Wykonanie etui zajmie Ci nie więcej niż pół godziny, zatem zacznijmy! Etui na tablet w 5 krokach 1) Najpierw zmierz jak długi, jest twój tablet, dodaj po 2 cm na szwy z jednej i drugiej strony. Mierząc materiał na szerokość, pomnóż szerokość tabletu dwukrotnie, dodaj kilka centymetrów na klapkę oraz na szwy. 2) Zmierz materiał na podszewkę i przyszyj go od środka. 3) Tak przygotowaną tkaninę składamy na pół i zszywamy z dwóch stron. 4) Do klapki i jednej strony etui przyszywamy rzep. 5) Ozdabiamy całość guzikami albo innymi akcesoriami i twoje niepowtarzalne, kolorowe etui jest gotowe! Wskazówki Nici wcale nie muszą być w tym samym kolorze, co materiał, z którego jest etui, wręcz przeciwnie, nić w kontrastowym kolorze może być doskonałym sposobem na ozdobienie tabletu. Wybierając materiał na podszewkę, pamiętaj o tym, aby był on miękki i delikatny, tak, aby wyświetlacz urządzenia był bezpieczny od uszkodzeń. Nasze propozycje pięknych materiałów na etui: Dla tych z was, którzy lubią folkowe klimaty i nie boją się sięgać do korzeni – Dla fanów oryginalnych i zabawnych rozwiązań, którym nie brak poczucia humoru – Tkanina w tak lubiany przez kobiety kwiecisty deseń – Oraz dla miłośników sprawdzonych i ponadczasowych rozwiązań, tkanina w klasycznym stylu, w kraciasty wzór inspirowana brytyjskim domem mody – Burberry
Nasze telefony są coraz bardziej skomplikowane, coraz bardziej podatne na uszkodzenia oraz jednocześnie – coraz droższe. Dlatego też wiele osób stara się zapobiec ich zbyt szybkiemu odejściu w świat umarłych (telefonów) i stosuje silikonowe, skórzane, poliuretanowe pokrowce, etui lub plecki do telefonu. To doskonałe rozwiązanie, a bogaty wybór produktów dostępnych na rynku pozwala idealnie dopasować go do naszych potrzeb, naszego gustu i naszego coraz popularniejsze stają się etui i pokrowce domowej roboty. I nie mówimy tu tylko o przerobionych skarpetkach. W internecie można nawet znaleźć instrukcje, jak wykonać silikonowe etui na warto czyścić etui na telefon?Etui, jak każda rzecz użytkowania regularnie, z czasem się brudzi i niszczy. Problem jednak nie ma charakteru czysto estetycznego. Brud w etui na telefon może spowodować porysowanie obudowy lub wyświetlacza. No i pamiętajmy o środowisku – zwykle plecki do telefonu oraz pozostałe rodzaje pokrowców powstają z materiałów sztucznych, warto więc nie wyrzucać ich od razu, ale zamiast tego je odświeżać i przywracać im dawny blask. Jak? Dużo zależy od materiału z jakiego wykonano dane etui lub plecki do lub silikonowe etui na telefonTego typu pokrowce najczęściej mają postać plecków do telefonu, tzn. chronią tył i boki, ale już nie wyświetlacz. Czyszczenie poliuretanu czy silikonu zwykle nie jest problematyczne. Chcesz dowiedzieć się, jak wyczyścić etui silikonowe? Najlepiej użyć miękkiej, niepylącej ściereczki nasączonej ciepłą wodą. Podczas czyszczenia zwróć szczególną uwagę na wszelkie zakamarki, zagłębienia i narożniki – to w nich zwykle zbiera się najwięcej zanieczyszczeń. Staraj się też nie używać płynów do mycia szyb ani innej chemii gospodarczej oraz trzymaj etui na telefon z dala od rozpuszczalników, amoniaku i środków ściernych – mogą one uszkodzić etui, podobnie zresztą jak preparaty z nadtlenkiem etui na telefonTego typu etui często przypominają portfele lub mają postać plecków do telefonu z dodatkową klapkę. Są zwykle wykonane z eko-skóry, a rzadziej – ze skóry naturalnej. Skórzane etui na telefon wygląda szykownie, ale o nie również należy regularnie dbać. Najlepiej do czyszczenia użyć miękkiej ściereczki nasączonej wodą z delikatnym mydłem. Tutaj sprawdzą się też preparaty do odpowiedniego rodzaju skóry. Żeby nie wysuszyć skóry naszego etui na telefon, nie należy stosować preparatów z alkoholem, woskiem czy naftą. Pod ich wpływem skóra ekologiczna sztywnieje i pęka. Żeby jak najdłużej cieszyć się skórzanym etui na telefon, warto pamiętać o kilku wskazówkach:Nie zostawiaj telefonu ani etui w miejscach zostawiaj telefonu ani etui w miejscach odkładaj telefonu ani etui w pobliżu grzejników i źródeł się unikać kontaktu etui na telefon z kosmetykami do makijażu i substancjami tłustymi, ponieważ mogą pozostawiać silikonowego etui na telefonCzasami zdarza się, że plecki do telefonu lub silikonowe etui na telefon żółkną z czasem. Zwykle problem dotyka pokrowców o jaśniejszym kolorze. Żółknięcie wynika z nieustannego kontaktu produktu z zanieczyszczeniami, dłońmi, powietrzem czy promieniami słonecznymi. Jeśli etui na telefon zżółknie, niestety jest to proces nieodwracalny. Co prawda w internecie można znaleźć liczne porady dotyczące użycia wybielacza, ale nie zalecamy takiego rozwiązania, ponieważ wybielacz może trwale uszkodzić tworzywo oraz nadruk na do telefonu to obecnie element wyposażenia niemal obowiązkowy. Chroni nasze urządzenie, choć pełni też funkcję estetyczną. Warto więc o nie odpowiednio zadbać.
Jak zrobić etui na telefon albo tablet? Bardzo prosto 🙂 Poniżej znajdziecie trzy sposoby: od podstaw, z odświeżeniem posiadanego etui i z wykorzystaniem zużytego etui. Dzieciaki mają przy tym niezłą zabawę i poczucie, że same robią coś, czego raczej samodzielnie się nie robi, tylko kupuje. …ale w sumie, to niby dlaczego? Wszystko zaczęło się od tego, że dzieci zapytały dlaczego babcię przedstawia się w przedszkolu czy szkole zawsze taką grubszą, w sukience, koralach, z kokiem, siwymi włosami i robiącą na drutach… Myślę sobie, moja babcia w koczku nie chodziła, ale siwe loki, sukienka, korale, kapelusz… w zasadzie, jak z obrazka. Ale ich babcie? Choć różnią się między sobą, to jednak zupełnie nie przypominają tej babinki z obrazka. Energiczne, w jeansach, jeszcze do niedawna w pełni czynne zawodowo… I choć w tym roku babcie dostaną notesy z niespodziankami wyrysowanymi w środku, to w zasadzie etui na telefon czy tablet było tylko ewolucją tego pomysłu. I został wykorzystany na potrzeby własne. Jak zrobić etui na telefon lub tablet? Etui na telefon – z wykorzystaniem obudowy silikonowej Potrzebne będą: silikonowa obudowa do odpowiedniego modelu, sztywna tekturka, filc lub inny materiał (np. jeans), taśma dwustronna, klej magik, klej Kropelka w żelu, nożyczki do paznokci z zakrzywioną końcówką, guziczek, cienka gumka, dekoracje. Odrysowujemy kształt obudowy na tekturce, dwa razy. Wycinamy. Przykładamy do filcu lub innego materiału. Ponieważ nie używam żadnej nawet najcieńszej ociepliny, to korzystam ze sztywnego filcu. Jeśli chcecie użyć innego materiału niż filc, to lepiej sprawdzi się sztywniejszy – jak jeans, czy grube płótno. Jeśli bardzo zależy Wam na użyciu bawełny, to lepiej usztywnić ją flizeliną, jak w przypadku okładek. Na filcu układamy obie tekturki zostawiając 1,5 cm przerwy po środku i odrysowujemy. (Jeśli w środku użyjemy grubszego materiału niż filc, jakiegoś minky, grubego jeansu czy futerka, to odstęp musi być odpowiednio większy). Wycinamy okładkę z filcu. Naklejamy jedną tekturkę na filc przy pomocy taśmy dwustronnej. Teraz robimy przymiarkę – układamy drugi filc, między oba tylko wsadzamy drugą tekturkę, w środek wkładamy silikonową obudowę i zamykamy. Sprawdzamy, czy wszystko ładnie się domyka. Robimy ewentualną korektę – czyli przesuwamy tekturkę. Kiedy wszystko jest dopasowane, to do okładki zewnętrznej przyszywamy guziczek. Następnie od wewnątrz naklejamy drugą tekturkę. Na tekturkę, która jest tylną stroną okładki naklejamy kawałek cienkiej gumki. Sprawdzamy długość i mocujemy gumkę do tekturki klejem na gorąco. (Mocowałam wcześniej na taśmę dwustronną i niestety się wysuwa). Teraz naklejamy na to okładkę wewnętrzną. Przykładamy obudowę i odrysowujemy otwór na aparat. Wycinamy go nożyczkami do paznokci. Teraz naklejamy obudowę – ostatecznie najlepiej nam się sprawdził klej Kropelka w żelu. Na koniec elementy dekoracyjne przymocowane na klej magic. Etui na tablet lub telefon – wersja najprostsza Potrzebne będą: wymagające odświeżenia etui, wybrany materiał, taśma dwustronna, nożyczki do paznokci z zakrzywioną końcówką. W zasadzie możemy tu wykorzystać zarówno grubszy materiał, jak płótno czy jeans, ale i cieńszy, jak bawełna. Na kawałek materiału (trochę większy niż etui telefonu) naklejamy taśmę dwustronną. Odrysowujemy kształt etui, pamiętając o zaznaczeniu otworu na aparat. Wycinamy kształt z materiału. Ostrymi nożyczkami do paznokci wycinamy otwór na aparat. Odklejamy kawałek taśmy przy krawędzi i naklejamy na etui. Stopniowo naklejamy całe. Wersja, którą robiły dzieci – po naklejeniu taśmy od razu zdjęli folię, nakleili na etui – nadmiar obcięłam przy krawędziach ostrymi nożyczkami do paznokci i wycięłam otwór na aparat. Możliwe, że brzeg wtedy nie jest tak ładny, przy wersji pierwszej, ale na pewno nic nie będzie krzywo naklejone. Jeśli mamy wzorzysty materiał, to już nie ma co dekorować, ale wszystko zależy od twórcy 🙂 No i jeszcze kwestia zamykania. Jeśli oryginalnie etui go nie miało, to przed naklejeniem materiału możemy przykleić do tylnej obudowy – przy pomocy kleju na gorąco – gumkę, a dopiero na to materiał. Podobnie jak w przypadku okładek. Etui na telefon – z wykorzystaniem starej obudowy Potrzebne będą: stare etui na telefon, jeans/filc i jakaś bawełna, guzik, cienka gumka, taśma dwustronna, klej magik, klej Kropelka w żelu, nożyczki do paznokci z zakrzywioną końcówką, dekoracje. Zrobiliśmy kilka prób i chyba najlepiej wychodzi: jeśli najpierw nakleimy okładkę zewnętrzną z marginesem na zawinięcie na brzegach, a potem równo przyciętą okładkę wewnętrzną, jeśli okładka wewnętrzna jest z cienkiego materiału – najlepiej z bawełny, kiepsko nam wyszło, kiedy wkleiliśmy minky, które jest grube i przez to okładka ledwo się domyka – musieliśmy wymienić pasek z magnesem na guzik i gumkę. Czyli odklejamy silikonową obudowę na telefon, zostaje nam okładka. Naklejamy na stare etui od zewnętrznej strony taśmę dwustronną. Przyklejamy to do jeansu. Wycinamy zostawiając jeszcze ok 1,5cm zapas. Ten zapas zawijamy na okładkę wewnętrzną. Na rogach przycinamy materiał, żeby się ładnie zawinął i możemy podkleić róg na taśmę dwustronną. W wersji początkowej wykorzystaliśmy stare zapięcie na magnes i po prostu okleiliśmy je jeansem. Jednak można też wymienić zapięcie na gumkę i guzik. Jeśli chcemy tak zrobić, to musimy do jeansu przyszyć guzik najlepiej zanim nakleimy okładkę zewnętrzną (ale jak widać na zdjęciach, później też się da, ale dla dzieci tu już za ciężka sprawa). Przy pomocy kleju na gorąco naklejamy gumkę od strony, gdzie będzie okładka zewnętrzna. Przykładamy obudowę do materiału, który będzie okładką wewnętrzną. Odrysowujemy. Naklejamy na materiał taśmę dwustronną, możemy jeszcze raz przyłożyć okładkę i odrysować sobie na taśmie. Teraz wycinamy okładkę wewnętrzną. Dzięki temu, że przycinamy materiał razem z taśmą, to nie będą nam się tak nitki pruć na brzegach. Przycinamy, odklejamy po kawałku taśmę i stopniowo naklejamy na obudowę wewnętrzną. Przyklejamy z powrotem obudowę silikonową, najlepiej sprawdził nam się klej Kropelka w żelu. Na końcu dekorujemy okładkę zewnętrzną – u nas ostatecznie kilka kwiatków z filcu przyklejonych ma klej magik. Muszę przyznać, że ze wszystkich okładkowych projektów najbardziej mi przypadło do gustu wykorzystanie jeansu. W zasadzie można stworzyć całkiem niezły komplet – torba, notes i etui na telefon. …a może by tak portfel? Zajrzyj także tu:
jak skurczyć etui na telefon